czwartek, 29 lipca 2010

To ja!!

Notki nie będzie, nie chce mi się






wtorek, 27 lipca 2010

Złośliwość rzeczy martwych...

..., czyli spadające żyrandole.

Dawno, dawno temu (ok, w niedzielę w nocy) nocowaliśmy u mojego Te w salonie. Nad kanapą wisi ciężki, mosiężny żyrandol. Wiele razy ktoś o nim zapomniał i przywalił w niego głową. Te, jego brat czy tata niezliczoną ilość razy. Mi się zdarzyło tylko raz, w niedzielę przed północą, kiedy szłam do toalety. Usiadłam na brzegu rozłożonej kanapy chowając głowę w rękach z bólu. Te mnie objął. Po chwili poczułam silne uderzenie na plecach zaraz pod karkiem. Ten ważący ponad sześć kilo żyrandol z mnóstwem wystających części po prostu spadł obijając mi plecy i rękę mojego Te. Te bardzo spuchła ręka i nie obyło się bez nocnej wizyty na pogotowiu. Z moimi plecami nie było tak źle, więc odpuściliśmy sobie. Na szczęście nic się nie stało. Mimo to nie wiele brakowało do tragedii. Głowę miałam blisko. Ludzie, sprawdźcie swoje żyrandole.

czwartek, 22 lipca 2010

O Mastertonie słów parę.




Muszę, po prostu muszę poświęcić jeden wpis na twórczość wspaniałego Grahama Mastertona. Jest to angielski pisarz horrorów, thrillerów i poradników seksualnych. Przyznaję się, że jeszcze za wiele jego książek nie przeczytałam (ale gościu ma niezły dorobek!! odsyłam na wikipedię-> Graham Masterton), mimo to, mam to w planach. Niektórzy mogą powiedzieć, że i tak mistrzem horroru jest King. A moim zdaniem? King jest wypromowany i tyle. Masterton nie. A zaczęło się od tego, że mój Tomek dał mi "Czerwoną Maskę", która mnie zachwyciła. I w ten sposób "Czerwona Maska" i inne tytuły powędrowały do mnie, mojego brata, przyjaciółki i do licznej grupy znajomych. Wszyscy są zachwyceni. Są ludzie, którzy w okresie wakacyjnym zastanawiają się co by tu przeczytać. Polecam Mastertona. Jego biografii nie będę przedstawiać, macie wszystko w wikipedii. Mogę go tylko zachwalać. Jedną z jego książek "Wybuch" wykorzystałam do mojej pracy maturalnej z ustnego polskiego. Jej temat brzmiał "Zjawy, wiedźmy, wizje, sny. Określ jaką pełnią funkcję w literaturze różnych epok." I to właśnie dzięki niej moje notowania wzrosły. Dodatkowy plus za zainteresowanie Polską co widać w kilku jego książkach.

Źródło obrazka: http://masterton0wojtekb.blox.pl/resource/Graham_Masterton.jpg

Muzyka na dziś


Alanis Morissette- Hands clean

wtorek, 20 lipca 2010

Trochę o mnie

Zbiór rzeczy ulubionych




Jeden






Ten jedyny, wspaniały i niepowtarzalny- TOMEK. Dzięki niemu moje życie jest piękne. Dzięki niemu wiem czego chce.



Dwa

Rodzina i przyjaciele. Wybaczcie, musi obejść się bez obrazków.


Trzy

Muzyka. Do słuchania.



Cztery Podróże małe i duże. Zarówno za granicę jak i do Warszawy, a nawet ogródka. Chociaż jeszcze wiele przede mną, wiem, że to kocham. I nie bez powodu wybrałam tą pasję moim kierunkiem studiów. Chętnych odsyłam na mojego fotobloga (link w fotoblogowych linkach :).



Pięć Twórczość Grahama Mastertona.

Nie będę bardziej wchodzić w szczegóły teraz, bo mam zamiar w ramach innej notki.



Sześć
Bardzo amatorskie fotografowanie.
Odsyłam do mojego fotobloga i do fotobloga naturalnego (linki w fotoblogowych linkach :).



Siedem
"Sex and the city"
Lubię i tylę.



Na razie to tyle. Cierpię na bezsenność, dlatego piszę. Chociaż wiem, że jutro będę edytować:P



P.S. I coś na dobranoc... Genialny demotywator. W nim kryje się cała prawda. Nie chodzi tu tylko o przecinki. Polecam.

poniedziałek, 19 lipca 2010

Nawiązując do Europride 2010



Może zacznę od tego, że coś powiem o sobie. Z natury i od dziecka jestem osobą, która lubi, chce i ma własne zdanie na temat wielu spraw. Czy to dobrze? Myślę, że tak, chociaż nie raz, nie dwa dostałam przez to bolesnego kopniaka w tyłek. Bolało, trzeba było masować, ale cóż poradzę, że taka jestem?

Jak wiadomo 17 lipca oprócz imprezy z okazji 600. rocznicy Bitwy pod Grunwaldem mieliśmy także Europride. Ta druga impreza była dość kontrowersyjna biorąc pod uwagę religijne pochodzenie Polski. Ale jeśli ktoś spytałby mnie czy to dobrze, że ta parada odbyła się w stolicy Polski, to odpowiedziałabym: Jasne, że tak! (dla jasności, jestem hetero). Promocja Warszawy i Polski itd; itp.

Oprócz tego, że mam własne zdanie, staram się też być tolerancyjna. No bo wiadomo, że ludzie są różni i różne rzeczy dają im szczęście. Dlatego staram się zrozumieć homoseksualnych kolegów (mam na myśli ogół homoseksualistów). Do tolerancji namawiam także Ciebie, czytelniku (jeśli to czytasz).

Ale, żeby nie było za słodko (bo to fajnie, a to super i bla bla bla)to muszę powiedzieć do czego nie jestem przekonana. Po 1. Jak powiedział mój potencjalny kandydat na teścia: 'Chcą legalizacji ślubów, to ok, ale jak już to będą mieli to będzie jak z młodymi hetero, że mogą, a nie będą brać. Zakazane owoce lepiej smakują. Poza tym mam to gdzieś kto się w kim zakochuje, ważne żeby był szczęśliwy, ale nie muszą tego tak okazywać' i ja się z nim stuprocentowo zgadzam. Po 2. Dzieci mi szkoda... W tej kwestii jestem konserwą i kropka. Uważam, że każde dziecko powinno mieć i mamę i tatę. I do tej sprawy można podczepić też kwestię samotnego wychowywania dziecka. Wiadomo, w życiu jest różnie, ale to dzieci zawsze najbardziej cierpią.


P.S. Drogi Homoseksualny kolego, życzę Ci szczęścia, miłości i wszystkiego najlepszego. Nic do Ciebie nie mam. Możemy iść na piwo:P

Źródło obrazka:
Baner ze strony: http://europride2010.eu/?go=wylaczrekl&u=1&lg=1